Donice
Pałace, bogactwo i luksus zupełnie utraciły dla Niego jakiekolwiek znaczenie. Gdy nie mogąc spokojnie usiedzieć w pałacu, po raz czwarty wymknął się na zewnątrz, spotkał niezwykłego człowieka, który był wędrownym mnichem. Nie miał on z sobą nic prócz skromnych szat i mnisiej miseczki. Bił od niego głęboki spokój i wewnętrzna harmonia, wszystkie te cechy, których zabrakło młodemu księciu po doświadczeniu nietrwałości i dniach spędzonych w niepokoju i rozterce.W piątek o godzinie 21.00 odbył się koncert charytatywny na rzecz Fundacji Dobrego Pasterza. W koncercie uczestniczyło około 110 osób, które wysłuchały utworów kolędowych w interpretacji chóru mieszanego Chwalmy Pana i zespołu młodzieżowego "VOCALIS". Wykonywane były między innymi następujące pieśni: "Dzisiaj w Betlejem", "Śpij mój maleńki" i inne. donice trwał ponad godzinę i zakończył się wspólnym śpiewaniem kolędy"Bóg się rodzi....
Jeśli la (bla) - dusza, subtelne pole energetyczne służące za wehikuł napędzający życie emocjonalne jednostki nie jest wyleczona przez okres kilku miesięcy, istnieje realne ryzyko śmierci dotkniętego chorobą człowieka. Nganpa zatem musi dokonać rytuału "przyzwania duszy" - laguk (bla'gug), który polega na wejściu w zaświaty. Czarownik dzięki temu zdobywa wiedzę konieczną do postawienia diagnozy i zyskuje dodatkową moc uzdrawiania. Autorka kosmiczna jasno wykrzykuje smaczne przekonania.